Rozmówka o przyszłości

Za jakieś trzysta, czterysta lat

zmieni się, moja paniusiu, świat:

córeczki wydasz, paniusiu, za mąż,

dziatki się będą chować na grzędzie,

potem tym dziatkom dziatek przybędzie

i wszystkie dziatki wzorem mamusi

tyć będą z wiekiem, proszę paniusi.

Za jakieś trzysta, czterysta lat

zmieni się, moja paniusiu, świat: