Nie wydawaj na mnie wyroku. Jeszcze przypływ pieni się snami,
nienawykłe jeszcze mam ręce, żeby w morze rzucić się wpław,
jeszcze patrzę senna i słaba: fale epok biją o granit,
fale epok rozkołysane niosą szczątki samotnych naw.
TRYBUNAŁ:
sól kainitów7 stężył ci w kości,
w fosforytach8 mocnych cię wyrył,
w ścisłe przęsła szkielet wymościł —
żółty Amon, bóg dobrotliwy,