Oprócz zaś tych strojnych i bogatych pocztów i kolebek ciągnęły skromnie odziane oddziały jezdnych i parcianką okrytych wozów. Boć jeżeli możni mówili sobie:
— Połączenie Litwy i Polski przyniesie szczęście krajowi — to lud z westchnieniem powtarzał: — Jeżelić mądre głowy robią to połączenie, nie tylkoć samych bogatych mają na myśli.
A inni dodawali:
— Aby jeno raz na zawsze od Krzyżaków nas uwolniono.
Szczególniej lud Litwy i Żmudzi tuszył sobie, że gniotąca go ciągle pięść krzyżacka będzie miała w onym połączeniu zaporę.
A niewiasty tak z Litwy, Żmudzi, jako i Polski myślały sobie:
„Świat szerszy się obaczy i wielu rycerzy, trzeba strojno wystąpić”.
Co starsze, mające córki dorodne, gładziły im włosy, dodawały do sepetów54 świecideł, żeby w nie dziewki swe w dzień uroczysty ustroić, a w myśli szeptały modlitwę:
„Żeby jej też najwyższy godnego zdarzył małżonka”.
Książę Karol von Leuwarden, skończywszy pokutę zakonną, wydobył zaledwie z całego swego dziedzictwa jeno skarbiec i część pieniędzy, które mu opieka rzuciła. Ale nie dbał on o swoje księstwo. Przyjął poddaństwo polskie, chodziło mu jedynie o Salę Bobrownicką i dotrzymanie przez nią danego słowa. Wielce też był zmartwiony, gdy, po odbyciu pokuty, w Bobrownikach jej nie zastał. Gdy mu powiedziano cel, dla którego porzuciła domowe progi, rzekł: