Rwie swe koryta.

Albo spotkawszy kamień po swej drodze,

Bije weń piersią i pieni się srodze,

Lub się na piasku, gdy złość przeminęła

Miękko rozściela.

Na brzegach jego to krzyż z Bożą Męką,

Albo napotkasz kapliczkę maleńką,

Lub cichą wioskę, lub dworek poziomy

Z dachem ze słomy.

Czasem na górze dziwnego nazwiska