Klonowicz objaśnia mową wiązaną znaczenie wyrazów: szkuta, sztaba, rufa, pojazda, styr, maszt, reja, żagiel, dusza, prądowina, prąd, raffa, samica, łacha, frior, wiślisko, zator, ostrów, kępa, wart, wilk, hak, trel, bz...l, mamka, stryj i kilka jeszcze innych. Widzimy z tego, że prawie wszystkie nazwy, które zapisałem dzisiaj z opowiadania moich wioślarzy, miały już to samo znaczenie u flisów mazowieckich za czasów zygmuntowskich, a niewątpliwie, jak znajdujemy wskazówki tego gdzie indziej, upowszechniły się jeszcze w wiekach dawniejszych, kiedy flisowie polscy za doby Piastów spotykali się u ujść Wisły i Odry z żeglarzami krajów niemieckich i całej Europy.

Walcząc z wiatrem dobiliśmy się nareszcie do ujścia Narwi przy Nowym Dworze. Długosz w XV wieku opisując rzeki polskie, powtarza opowiadania współczesnych że: „Woda Narwi czarniawa, nawet po połączeniu się z Wisłą, długo nie zmienia przyrodzonej barwy i tę ma osobliwość, że jej gady jadowite znieść nie mogą, widzieć to na wężach, które do tratew przyczepiane, spokojnie czas długi się ukrywają, jak tylko zaś do Narwi się zbliżą, natychmiast z sykiem cofają się, stroniąc od jej wód, jakoby zgubnych dla siebie i od statków żeglownych pierzchają, co nie tylko w obcych ludziach, ale i miejscowych podziwienie sprawia”.

Klonowicz w wieku XVI tak pisze o połączeniu się Narwi z Wisłą:

„Tuż się otworzy Nowy-Dwór na piasku,

Tu już bądź pewien najpierwszego brzasku,

Tratuj do lądu, już tu panie młody

Daj cło od wody.

Tam Narew leśna, którać zajdzie w oczy

Z prawego brzegu czarne wiery toczy,

Kieruje Wisłę, gwałtem ją poszewo