I ten gród kiedyś, znać to po wejrzeniu,

Był w szanowaniu.

Za tym Gąbinek z ostrowem swym kroczy,

Tamże spiklerze Brzestkie zajdą w oczy,

Tuż Wolnych kępa, tamże też mijaj zdrów

Nieszawski Ostrów.

Wnet zatem ujrzysz Nieszawę czerwoną.

Śpichlerzów długim rzędem obsadzoną,

Świecą się w lewo skorupiane dachy

I insze gmachy.