Czy sama tu byłaś?
KORNELIA
Ojcze! Sama jestem. —
WIKTOR
Drżysz jak światło gasnące — co tobie się stało, Metello?
KORNELIA
Szukam Boga, Pana mego, i znaleźć go nie mogę. —
WIKTOR
Największym świętym przydarzały się chwile niepewności. — Znać wtedy, że nieprzyjaciel w pobliżu. — Módl się więc i czuwaj, bo duch skory, ale ciało słabe.
Wychodzi.