Coś nieśmiertelnego opasało mnie, niewidzialnych ramion dwoje!
IRYDION
Ostatni raz mówię ci: uciekaj. —
KORNELIA
Nie. — Dopókiś w błędzie śmiertelnym nie wyzionął ducha, dopótyś bratem moim w obliczu Ojca niebieskiego.
IRYDION
Świadczę się wami, kości umarłych, i tobą, matko ziemio. — Chciałem ją, ją jedną ocalić! Przechadza się po ciemnicy. Tak ojciec mój niegdyś zabił duszę niewinną kapłanki. — Siła dzikiego Fatum zewsząd mnie opasuje. — Zbliża się do niej. Kornelio, Kornelio!
KORNELIA
Modlę się za ciebie, klęknij tu przy mnie, zbądź295 pychy, powtarzaj słowa moje. —