SYMEON
Wreszcie nadszedłeś.
IRYDION
Czas jeszcze. —
SYMEON
Czy widziałeś Wiktora?
IRYDION
To dziecię stare, które panuje nad nami. W nim słodycz jest słabością, a słabość staje się uporem.
SYMEON
Zaprawdę ci mówię, że trzoda nie puści się na nieznane pole bez błogosławieństwa pasterza.