Bo tym tylko można się odwdzięczyć w dniu jednym za poniżenie lat kilku!
ARISTOMACHUS
Tym tylko przeciąć diadema na skroniach cezara i wyziębić uśmiech szyderczy na ustach jego powiernika!
IRYDION
Dobrze mówisz — zgadłeś! — Śmieję się sercem całym, bo słyszę Rzymian mówiących o jarzmie ze wstrętem, z oburzeniem o hańbie!
Wy, których ojców na trzodę bydła zamienił Tyberius, wy, których ojcami gardził Neron, sam pogardzony od kurzawy, na której stąpał, śmiecie wyrzekać na poniżenie! Wy, potomki327 tych, którzy całą ziemię spodlili! Nie łudźcie się daremnie. — Ród wasz czy dawniej, czy później był zawsze świątynią podłości. — Inaczej by pod strumieniami, co z niej wypłynęły, nie była wyschła i Azja, i Grecja, i świat jako wielki, jako nieszczęśliwy, aż po Hyrkańskie Syrty i pustynie Jazygów328! — Tak, tak, śmieję się, Rzymianie, ale ten śmiech nie wiecie, co wróży. — Postępuje kilka kroków naprzód. Jeśli broni nie złożycie natychmiast — jeśli nie padniecie do nóg Heliogabala — jeśli dziesiątego spomiędzy siebie nie poświęcicie zemście jego, biada wam wszystkim! Takie moje zlecenia. —
ARISTOMACHUS
Precz stąd — wracaj do Syryjczyka. — Niech włosy namaści do biesiady Plutona329.
IRYDION
Z tobą już skończyłem. — Dla tamtego mam jeszcze słów kilka.