Wracam z sali Amfilocha — nigdzie nic nie słyszałem. —
IRYDION
Przynieś pochodnię. Pilades wychodzi. To być nie może — oni za chwilę tu będą!
MASYNISSA
A gdyby nie przyszli?
IRYDION
Nie przeklinaj mnie. — Na nich oparta cała moja potęga. — Na ich czele zbiegnę miasto i ludowi rzymskiemu przypomnę Brennusa365. — Gladiatory366 i żołnierze moi bez nich nie wystarczą tłumom. — Jeśli mnie zdradzili, zginąłem!
MASYNISSA
Dośpiewują hymnów swoich, bądź cierpliwy, synu!
Pilades wraca z pochodnią.