SYMEON
Czemu opuściłem moje piaski wrzące. — Tam niestworzonego kochałem — tu nie cierpię stworzonych!
WIKTOR
Synu!
SYMEON
Głos słyszany po nocach mnie pędzi. — Czyż to marne przeczucia?
WIKTOR
Tyś niedawno jeszcze był wybranym dziecięciem kościoła — a dzisiaj Pana twego chcesz ukrzyżować na nowo. —
KORNELIA
Niżej czoła! Słyszę odgłos z niebozstąpienia!