Irydion wchodzi.
On to z nieśmiertelną młodością na licach. —
Do stóp mu się rzuca.
Mówiłam im, że ty przyjdziesz o Panie, Panie!
CHÓR KAPŁANÓW
Precz stąd, kacerzu371!
WIKTOR
O tej godzinie czara miłosierdzia wysycha w ręku anioła twego. —
IRYDION
Krwią Rzymian ją odświeżę. —