MASYNISSA

W nędzach i nudnościach ludzkich niechaj będzie twoja nadzieja i wiara, bo los postawił cię u bram walącego się miasta — otoczył cię wiekiem przesilenia i zgrzybiałości, którego sam częścią nie jesteś — na skargi będzie czas kiedyś, później — kiedyś — kiedyś — —

IRYDION

Ach! Hańba tym nazareńczykom103, co wolą ginąć jak bydło, niźli bić się jak męże104 — oni, oni to mnie wstrzymują!

MASYNISSA

Aleksjan syn Mammei co dzień do nich zstępuje i naradza się z pierwszymi kapłany105. — Jeśli go nie uprzedzisz, on szalę przeważy, on zmiecie Heliogabala, on swoje państwo nazareńskim106 uczyni i Rzym trwać będzie w późne wieki wieków!

IRYDION

Nie — przez Thora, ja mu przyrzekam, że nie będzie cezarem!

MASYNISSA

W katakumbach los Rzymu cię rozstrzygnie. — Idź — znamię ich na twoich piersiach, woda ich na twoim czole, niech tajemnice ich w twoich ustach będą. — Zaszczepiaj zemstę w imieniu Boga niezemszczonego dotąd. — Gdzie jego ołtarze, gdzie jego chwała na powierzchni Ziemi? — A kiedy będziesz ich wiódł i uzbrajał, kiedy ich ręce kłaść będziesz zakazane miecze, o, wtedy synu mój, duch mój będzie z tobą!