Ojcowie jego bywali na szczytach Kapitolu!
ALBOIN
I Cheruscy co do jednego poddali się Cezarowi. —
IRYDION
Ach! Skróciły się ostatnie chwile. — Chodź — wrócim do pałacu. — Rzymian wpuścim na dziedzińce — tam żarzy się jeszcze stos Elsynoi. — Zginiemy w płomieniach ty i ja, i oni, i dom ojca mego. — Naprzód!
ALBOIN
Dopóki tlała iskra nadziei, służyłem ci wiernie — jako ty nienawidzę Romy — ale teraz...
IRYDION
Służalcze orła, legionisto Karakalli, ty mnie zdradzisz także?