Powstań, boski cezarze. — Tyś naszym panem i ziemia cała poddana woli twojej. Bogi nieprzyjazne, zazdroszcząc ci chwały, trapią cię zgubnym widzeniem — ale ta mara się rozpłynie w ogniu wiekuistym, w świetle przenajczystszym Mitry, jak fala mętna w oceanu lazurach, jak ciało Semeli120 w potędze Jowisza!
HELIOGABAL
podnosząc się
Podajcie mi ręce, niewolniki. — Kto was tu sprowadził? — Ja chcę, by ona weszła do łoża mego — czy słyszycie? By ciało jej drżało w moich ramionach — inaczej wszyscy, ile was tu stoi przede mną, zginiecie pod kłami lampartów!
EUTYCHIAN
Me Hercule121! Jam na lwa zasłużył. —
HELIOGABAL
Milcz — dziś żartów nie chcę — gdzie ona?
CHÓR
Jej postać wschodzi spośród ciemności. — Jej Bóg cudzy walczy z naszym Bogiem!