IRYDION
Dzięki wam, szlachetni Rzymianie! Znać was nad wszystkich ukochały bogi, kiedy wam zostawiły nadzieję. — Lecz wcześniej czy później na was i na mnie przyjdzie koniec jeden — śmierć i zapomnienie!
ULPIANUS
do Mammei
Albo sztuką Danaów nas zwodzi183, albo go Jowisz odlał z kruchego metalu. Głośno. A gdyby złudzenie prawdą się stało — cień, który miasto zalega, ustąpił jak chmura przed pomyślnym wiatrem, a światło cnoty samo jedno zostało, cóż byś uczynił?
IRYDION
Uczciłbym nieśmiertelnych ofiarą i dziękczynieniem.
ULPIANUS
A dla przyspieszenia dnia takiego nic byś nie przedsięwziął? — Czy rozumiesz mnie? Gramy w przypuszczenia jak inni w koście184 — rozmawiamy o niepodobieństwach, by prędzej uleciał czas, który nam cięży185!