IRYDION
Matka moja barbarzynką była!
ULPIANUS
A syn jej chce wmówić we mnie, że jest epikurejczykiem!
IRYDION
Przez Zeusa Olimpijskiego, stoikom nie udaje się teraz.
MAMMEA
Ja może lepszych kolei nie obaczę nigdy — ale on, ale ty, Irydionie, wstępując w złotą bramę życia — młodość jeszcze jak sen nad wami ulatuje i radzi wam, byście ufali słodszym przeczuciom — ani tobie, ani jemu jeszcze rozpaczać nie wolno.
ALEKSANDER
Daj rękę, synu Amfilocha. — Nieszczęście jak miłość wiąże ludzi z sobą — bądźmy przyjaciółmi, a może kiedyś razem będziemy się cieszyć!