I zasiądziesz w niebiesiech. — Któż by wątpił, Kornelio?
KORNELIA
O, nie za siebie — nie!
IRYDION
Za kogóż?
KORNELIA
Za jednego z braci moich. —
IRYDION
Za jednego z braci...
Zbliża się do niej.
I zasiądziesz w niebiesiech. — Któż by wątpił, Kornelio?
O, nie za siebie — nie!
Za kogóż?
Za jednego z braci moich. —
Za jednego z braci...
Zbliża się do niej.