Listy do Augusta Cieszkowskiego, Kraków, 1912, 2 tomy.
Listy do Adama Potockiego, Warszawa, 1922.
Listy do Delfiny Potockiej, Poznań, 1930 i 1935 (dotychczas 2 tomy).
Oprócz tego wiele ułamków tej olbrzymiej korespondencji ogłoszono w czasopismach naukowych, książkach zbiorowych, dziełach z zakresu historii literatury, a nawet w dziennikach. Wymienia je G. Korbut w swej nieocenionej Literaturze polskiej, w t. III s. 174–175.
Nieprędko jednak będziemy mieli całkowity, zupełny zbiór zachowanych listów autora Nie-Boskiej Komedii. Na wydanie czeka ich bardzo wiele. Dwa ogromne tomy wydanych dotąd listów do Delfiny Potockiej (n.b. obciętych przez wydawcę) obejmują na 1300 stronach tylko sześć początkowych lat korespondencji — pozostaje do ogłoszenia materiał z reszty, tj. z lat trzynastu. Przede wszystkim jednak domagają się światła dziennego listy, pisane do ojca. Przeglądając niegdyś ich stosy w dworze opinogórskim, obliczałem je na piętnaście do dwudziestu średniej wielkości tomów. Z rodzaju stosunku poety do ojca, z nieprawdopodobnej szczerości, z jaką spowiadał mu się w latach młodych z każdej niemal myśli, a później przynajmniej ze spraw ważniejszych, wynika jasno, że w listach tych zawarty jest materiał, który w nowym, ledwie przeczuwalnym, oświetleniu ukaże postać wielkiego poety, dodając zapewne do znanych już jego cech charakterystycznych sporo pierwiastku męczeńskiego i bohaterskiego. Listy te, które niegdyś należały do zbiorów ordynacji Krasińskich, są obecnie wraz z listami do Delfiny Potockiej własnością pp. Raczyńskich w Rogalinie.
Z wszystkich wymienionych zbiorów i z rozrzuconych po czasopismach materiałów powstał niniejszy wybór, pierwszy i jedyny dotychczas. Zebrano w nim to wszystko, co z jakichkolwiek względów posiada — zdaniem wydawcy — wartość dla charakterystyki poety lub jego epoki. Są tu więc zaznaczone wszystkie fazy jego twórczości od genewskiej zabawy w poetę przez wstrząśnienia petersburskie i warszawskie do arcydzieł i dalej aż do ostatnich utworów poetyckich; w tej dziedzinie nie opuszczono niczego istotnie ważnego, tak że czytelnik może sobie dzieje tej twórczości odtworzyć bardzo dokładnie. Dzieje serca poety występują w tym zbiorze również jasno, począwszy od młodzieńczej, sztucznej miłości do Henryki Willan, odmalowanej tak jaskrawo w listach do Reeve’a, przez smutne dzieje stosunku z panią Bobrową, przez ekstazy dla Delfiny Potockiej aż do ostatecznego, pełnego podziwu ukochania własnej żony. Jak niezrównanym przyjacielem umiał być autor Irydiona, wyczytać można w większości listów.
Wielki nacisk położono na możliwie dokładne zebranie materiału dla ocenienia stosunku Krasińskiego do innych poetów i wybitnych pisarzy, a więc do Słowackiego, Mickiewicza, Malczewskiego, Norwida, Gaszyńskiego, Towiańskiego, Koźmianów, Deotymy, Klaczki itd. Listy do K. Koźmiana o jego Stefanie Czarnieckim, pisane z obowiązku, nieszczerze, pominięto prawie zupełnie, zarówno jak listy do Adama Potockiego, z tego samego powodu. Natomiast zamieszczono starannie najważniejsze wycieczki w stronę estetyki, uwagi o pisarzach obcych, a zwłaszcza o poezji. Aby w niczym nie fałszować istotnych a tak rozmaitych i zmiennych objawów ducha poety, zamieszczono obok najwyższych i najpiękniejszych uniesień listy pospolite i banalne.
W tym ogromnym obszarze życia i ilustrującego je materiału położono nacisk na dwie zwłaszcza epoki: młodzieńczego wzrostu i przedwczesnego, chorobliwego załamania się. Pierwszą, przedstawiają po prostu wspaniale prawie nieznane u nas listy do Reeve’a, podane tu po raz pierwszy w przekładzie z na pół francuskich, na pół angielskich oryginałów. Są to bezsprzecznie najpiękniejsze i najbardziej interesujące listy Krasińskiego. Szybki rozrost genialnego talentu i pierwszorzędnej wagi problemat, około którego się obracają, problem udziału w walce o niepodległość, nadają im charakter wybitnie dramatyczny w dosłownym tego słowa znaczeniu; czytelnik śledzi rozwój akcji, tym ciekawszej, że szczerość wobec przyjaciela zjawia się tam obok wmawiania w siebie samego niedoznawanych uczuć. Listy te są chyba największym skarbem epistolografii polskiej, więc też opuszczono z nich niewielką tylko ilość, a dla dania wyobrażenia o rodzaju sporów i walk między obu młodzieńcami podano w przypisach kilka ustępów z listów Reeve’a. Charakter niniejszego wyboru nie pozwolił, niestety, na częstsze ich przytaczanie. Przekładu dokonała panna Amelia Hertzówna1.
Drugi okres, na który chciano zwrócić uwagę czytelnika, to rok 1848-y, obejmujący tragiczny konflikt z Mickiewiczem i nagły zwrot do możliwie najbardziej prawicowych, po prostu już wstecznych poglądów politycznych. Zwrot to stanowczo chorobliwy; wyjaśnienie dać tu mogą, i powinni, i psychologowie, i lekarze. Pomieszczono tu prawie bez wyjątku wszystkie listy Krasińskiego, rzucające na tę sprawę choćby trochę światła. Przy tej sposobności niech mi wolno będzie zwrócić uwagę na dziwną zgodność zarówno faktów, jak i poglądów, wymienianych w tych listach rzymskich autora Przedświtu, z największym arcydziełem Wyspiańskiego, Legionem. Zgodność ta jest tym bardziej zdumiewająca, że podane tu listy do Delfiny Potockiej ogłoszone (niestety, w wyjątkach!) dopiero w dwadzieścia lat po śmierci Wyspiańskiego. Czyżby je znał z rękopisów? Albo czyżby tak daleko idące podobieństwa pomysłów pochodziły z jednakowej u obu poetów intuicji poetyckiej? Jest to zagadnienie, bądź co bądź, warte chwili namysłu.
Należą się też czytelnikom choćby najogólniejsze, zasadnicze wiadomości o najważniejszych adresatach, choćby tyle, aby można sobie było uzmysłowić ich wzajemny stosunek. Dodane do tekstu portrety2 może zadanie to nieco ułatwią.