I postać wzniosłą, szlachetną, ładną

Smutek nachyli ku ziemi:

O, niech na chwilę złość się już schowa,

Rany sztyletem nie cuci...

Niech choć przy zgonie zabrzmią te słowa:

„Wróci spokojność, wróci!”

Bo na tym świecie śmierć wszystko zmiecie,

Robak się lęgnie i w bujnym kwiecie!

A gdy kto chętny w drugich obronie

I sam się w przepaść zagrzebie,