Żegnaj, kochaj mię zawsze i przyślij kilka nowych wierszy! Nie uwierzysz, jak wiele przyjemności mi sprawiają. A wiesz, że nigdy nie pochlebiam.

Twój szczerze oddany

Zyg. Kr.

Myślę, że tej nocy list do niej rozpocznę, by uśpić me niepokoje. Chudy i suchy Leon Révilliod podarował mi Harmonie11, co mię zmusza do ofiarowania mu dziesięć razy znaczniejszego podarunku.

Listów moich, mam nadzieję, nigdy inne, prócz Twoich, nie będą oglądały oczy, gdyż mowa w nich o osobie trzeciej.

3. Do Henryka Reeve’a

6 lipca, czwartek 1830 roku

Mój kochany!

Otrzymałem dziś list Twój i ułamek O wolności Polski. — „Tu spoczywa naród” jest niezwykle trafne i piękne. Lecz powiem Ci, mój kochany, szczerze moje zdanie.

Wiersze są pisane nieco naprędce i niedbale, zresztą jest to rzecz piękna, tem piękniejsza dla mnie, że przypomina mi jednocześnie ojczyznę i przyjaciela, który ten wiersz napisał. Dziękuję Ci bardzo, żeś mi go przysłał, a ponieważ w sobotę jedziesz do Berna, sądzę, że nie należy już pisać do Ciebie do Vevey, lecz do Berna. Pamiętaj w każdym razie, drogi mój, byś przed pierwszym sierpnia był z powrotem.