Czarne bałwany nawracają się i ku nam pędzą. —
PRZECHRZTA
O Abrahamie! —
MĄŻ
Orle, wszak moja godzina nie tak bliska jeszcze? —
PRZECHRZTA
Już po nas. —
LEONARD
przechodząc, zatrzymuje się
Coś ty za jeden, bracie, z taką dumną twarzą — czemu166 nie łączysz się z nami? —