Słyszałem, ale to nie tknęło mi serca — huk przeleciał i nie ma go więcej — co innego w dreszcz mnie wprawia, Ojcze.
MĄŻ
Lękałeś się o mnie. —
ORCIO
Nie — bo wiem, że twoja godzina nie nadeszła jeszcze.
MĄŻ
Sami jesteśmy — ciężar spadł mi z duszy na dzisiaj, — bo tam w dolinie leżą ciała pobitych wrogów. — Opowiedz mi wszystkie myśli twoje — będę ich słuchał, jak dawniej w domu naszym. —
ORCIO
Za mną, za mną, Ojcze — tam straszny sąd co noc się powtarza. —
idzie ku drzwiom skrytym w murze i otwiera je