MĄŻ
Gdzie idziesz? — Kto ci pokazał to przejście? — Tam lochy wiecznie ciemne, tam gniją dawnych ofiar kości. —
ORCIO
Gdzie oko twoje, zwyczajne słońcu222, nie dowidzi — tam duch mój stąpać umie. — Ciemności, idźcie do ciemności! —
zstępuje
*
Lochy podziemne223 — kraty żelazne, kajdany, narzędzia do tortur, połamane, leżące na ziemi. — Mąż z pochodnią u stóp głazu, na którym Orcio stoi.
MĄŻ
Zejdź, błagam cię, zejdź do mnie. —