A nie z ziemi do rozkucia

Marzącego w śnie olbrzyma —

I bez Szlachty — Ludu nié ma!

Z życiem wiernie przechowanem

Ona stoi na mogile,

W której zmartwychwstańców tyle! —

Ona Ludu dziś kapłanem!

Dzierży w ręku moc ofiary —

Gróźb nie lęka się ni kary —

Bo zdeptała świat wasz stary,