Ten, co obrał cię z odzieży,

Urągał ci tyle;

Co, związawszy twe ramiona,

Dziki — podły — dumny —

Wbijał gwoździe ci do łona,

Jak do desek trumny —

Patrz! świat-kat twój, Polsko, oto

Zapadł w krew i błoto!

Od morza do morza

Porwał się do noża —