Teraz gdy rozgrzmiał się już sąd Twój w niebie

Ponad lat zbiegłych dwoma tysiącami,

Daj nam, o Panie, świętymi czynami

Śród sądu tego samych wskrzesić siebie!

*

Wszystko nam dałeś, co dać mogłeś, Panie!

My nad otchłanią, na ciasnym przesmyku —

Skrzydła nam rosną już na zmartwychwstanie —

Usta rozwarte do wesela krzyku —

Ku nam z błękitów — jakby z Twego łona,