Kto nad Ludu błędną marą,

Nad przepaścią ciemną jeszcze,

Skrzył się cały w żary wieszcze?

Kto sam z władz swych się rozbierał,

Narodowi pootwierał

Przyszłe, wielkie bytu niwy?

Ani kupcy — ni Żydowie —

Ani mieszczan też synowie —

Lecz ród szlachty nieszczęśliwy! —

Ród, co nie znał z wrogiem miru16,