Po moskiewskich wszystkich lodach,

Na francuskim każdym polu,

Po wszech ziemiach — po wszech wodach,

Sieli przyszłej Polski siew

Boże ziarna — własną krew —

— I wy syny tego bólu! —

Tam Lud święty, Szlachta święta

Nie kto inny — prowadziła! —

A ją natchnień wiodła siła;

Bez niej dzisiaj wam by pęta