Ducha żarły, a nie ciało —

Bo Lud martwy sam — to mało —

Ogrom leży, a bez czucia —

Jeszcze trzeba iskry z nieba,

A nie z ziemi do rozkucia

Marzącego w śnie olbrzyma —

I bez Szlachty — Ludu nié ma!

Z życiem wiernie przechowanem

Ona stoi na mogile,

W której zmartwychwstańców tyle! —