Między gwiazdy eterowe!

Wszystko, wszystko, wiecznie, wszędzie

Rwie się w górę z Bożej myśli!

Z wiecznym Bogiem ten nie będzie,

Kto inaczej świat swój kryśli!

Kto nie zszlachcić naród cały,

Lecz chce szlachtę zedrzeć z chwały —

Może chwilkę w gruzach siędzie,

Braci schłopi lub obali —

Lecz nie wzniesie Ludu daléj. —