Szaty przemienne czerpią z życia toni,
I coraz dalej ku Panu — ku górze
Lecą w królewskiej ciał i dusz purpurze!
Wkoło niebieskich coraz więcej darów,
Grzmiących dźwięczności i światła pożarów;
Mnożą się mleczne pierścienie i pręgi,
Coraz to szersze lazurowe kraje
— Przestrzeń pełniejszą potęg się wydaje —
— Czas coraz bardziej się przeteraźniejsza —
A jednak przyszłość, co od końca dzieli,