Drugi Skarbka książkę bierze.

Siedziem każdy, jak niemy,

А jednak się bawimy.

Aże, niestety,

Przychodzą gazety,

Które na głos muszę czytać-.

Wielu mógł Platów niewolnika schwytać,

Co od Renu strony,

Co się dzieje od Werony?

Wiele się fortec poddało,