[Kiedym cię żegnał...]

Kiedym cię żegnał, usta me milczały1

I nie wiedziałem jakie słowo rzucić,

Więc wszystkie słowa przy mnie pozostały,

A serce zbiegło i nie chce powrócić.

Tyś powitała znów swój domek biały,

Gdzie ci słowiki będą z wiosną nucić,

A mnie przedziela świat nieszczęścia cały,

Dom mój daleko i nie mogę wrócić.

Tak mi boleśnie, żem odszedł bez echa,

A jednak lepiej, że żadnem wspomnieniem

Twych jasnych marzeń spokoju nie skłócę,

Bo tobie jutrznia życia się uśmiecha,

A ja z gasnącym żegnam cię promieniem

I w ciemność idę i już nie powrócę.

1870

Przypisy:

1. Kiedym cię żegnał, usta me milczały... — dla Anieli Grudzińskiej. [przypis autorski]