II. Jiv-Atma1

(Stan roślinny)

Nieobliczone minęły epoki,

Zanim duch ludzki rozerwał te klatki,

I wyszedł z nocy tej, jak z łona matki,

By ujrzeć świata wzburzone widoki.

Były to tęskne przedświtu obłoki,

Gdy w onej duszy, pchanej wciąż w upadki

I niewzruszonej na słońca zagadki,

Zadrgały życia purpurowe soki.

Jakieś nieznane były w nim tęsknoty,

Jakichś promieni, jakichś zórz sen złoty,

Iż chciał się w górę piąć, jak pną się liany —

I patrząc wokół swą sierocą jaźnią —

Płakał, jak gdyby przeczuwał z bojaźnią,

Że na cierpienie wieczne jest skazany.

Przypisy:

1. Jiv-Atma (z sanskr.) — jivatma; w hinduizmie połączenie dwóch pojęć: jiva, dusza oraz atman, jaźń. [przypis edytorski]