[Ty pierwej mgły dosięgasz, ja za tobą w ślady...]
Ty pierwej1 mgły dosięgasz, ja za tobą w ślady
Zdążam, by się w tym samym zaprzepaścić lesie,
I tropiąc twoją bladość, sam się staję blady,
I zdybawszy2 twój bezkres, sam ginę w bezkresie.
A potem wzieram3 w oczy, by zgadnąć, czy dość ci
Omdlenia, co się nogom udziela, jak szczęście,
I twe dłonie, jak w pąki, mnę w zdrobniałe pięście4,
By się w nich docałować twych chrząstek i kości.
A one wypukleją na dłoni przegibie5,
Niby pestki owoców, zróżowionych znojem,
I nieśmiałym do ust mych garną się wyrojem,
Zatajone w swej ciepłej od pieszczot siedzibie.
Ich dotyk budzi wzruszeń zaniedbanych krocie,
A ty, tuląc je w warg mych rozrzewnioną ciszę,
Dziecinniejesz w uścisku, malejesz w pieszczocie,
Chwila — a już cię do snu z lat dawnych kołyszę.
Przypisy:
1. pierwej — najpierw. [przypis edytorski]
2. zdybać — schwytać, przyłapać. [przypis edytorski]
3. wzierać (przestarz.) — wglądać. [przypis edytorski]
4. pięście — dziś popr. forma B. lm: pięści. [przypis edytorski]
5. przegib — przegięcie. [przypis edytorski]