[W głąb podwórza świt przenika sennie...]
W głąb podwórza świt przenika sennie,
Słychać bicie dwóch sprzecznych zegarów.
Na śmietniku skrzy się drogocennie
Potłuczonych resztka okularów.
Kiedy z rynny jaskółka wylata1,
Mur w ślad za nią zda się rość2 w obłoki!
Pod akacją już obce dla świata
Leżą szczura rozczochrane zwłoki.
Dłoń dziewczęca z przeciwka dla psoty
Szkłem na ścian mych kwiaciate3 obicie
Rzuca żywe, słoneczne pełgoty4,
Którym lubię się przyglądać skrycie.
Przypisy:
1. wylatać (rzad.) — wylatywać. [przypis edytorski]
2. rość (daw.) — rosnąć. [przypis edytorski]
3. kwiaciaty — kwiecisty. [przypis edytorski]
4. pełgota — słaby, niekiedy gasnący blask. [przypis edytorski]