[Żuraw skrzypi za furtą ogrodu...]
Żuraw1 skrzypi za furtą ogrodu,
Słońce skrzy się w zadrach płotu tak nieznośnie,
Z gęstwy płynie dech przyziemny chłodu,
Wilga gwiżdże i dwugłośnie, i trójgłośnie.
Lubię dojrzeć ukradkiem
Kłos, co w kwiatach przypadkiem
Taki inny wzwyż rośnie.
Z odrobiną słońca w rdzawej blasze
Popod2 klombem polewaczka3 leży pusta.
Zdaje mi się, że dmuchnięciem zgaszę
Złotą muchę, co uderza w moje usta.
Obłok, prósząc przez drzewa
Skry4 ogniste, powiewa,
Jak płonąca w dal chusta.
Ta murawa, wychmarzona z rosy,
Mym się oczom tak narzuca, jak dziwota,
Skoro jabłko, zjedzone przez osy,
Wskaże mi ją, dzwoniąc w ziemię, jak pięść złota.
Wzrok zdziwiony nią pieszczę,
Jakbym nie znał jej jeszcze
Za dni mego żywota.
Przypisy:
1. żuraw — rodzaj prostej dźwigni umożliwiającej wyciąganie wiadrem wody ze studni. [przypis edytorski]
2. popod (daw.) — pod. [przypis edytorski]
3. polewaczka (pot.) — konewka. [przypis edytorski]
4. skra — iskra. [przypis edytorski]