Kabaret szalony1

Noc była. Od Michalika2 bram

wyleciał zgiełk — ciosów huk.

Pociski krzyków walą w dźwierze3

aż pękły: w mroku tam

korowód dziwny, zadrżał bruk —

na przedzie koń, chimera-zwierzę,

z kopyta rwie centaur skrzydlony;

długimi ściga go ramiony4

szkielet człowieka.

Na czaszce jego włosy-mech,

kabaretowy potępieniec;

ściga go śmiech: szaleniec!

Centaur ucieka,

droga daleka,

więc za nim w cwał,

jak który stał,

orszakiem mar,

nim pryśnie czar —

Ha, to kabaret szalony.

Zakręt ulicy. Centaur na zadzie

przysiadł, kopytem

znak dał gromadzie.

Pod kopytową batutą maestra5

zagrzmiała z zgrzytem

dzika orkiestra.

Hukają konchy6 z zwiniętej ręki,

bandurki7 dźwięki

płaczą półgłosem,

wzdychają skrzypki z kochanki włosem;

rżną takt ochoczo

basów postronki8,

śmiechem chichoczą

kieliszków dzwonki.

Aż w głos zagrzmiała

ciżba9 rozgrana:

Oj dana, oj dana!

Centaur ucieka,

droga daleka,

więc za nim w cwał,

jak który stał,

orszakiem mar,

nim pryśnie czar —

Ha, to kabaret szalony.

Błyskiem wśród kroków

tęskniących staccat10

i ktoś z ram ulicznych

zdarł bezkrytycznych

krytyków plakat.

I coraz raźniej,

coraz namiętniej

z wichrem w przegony11

po bruku tętni

orszak szalony.

Odskok od ziemi

niesie ich górą,

piersi jak miechy

dyszą wichurą.

Skrzydlaty potwór

w poświstach przodem

w okienny otwór

runął z pochodem.

Czar im odemknął

rygle okiennic,

już pochód przemknął

w korytarz ciemnic:

to jagielloński

gmach biblioteczny,

tam ogon koński

zmiótł śmieć zbyteczny

wraz inni czyszczą

stajnię Augiasza12

i w palce świszczą —

Hej, nasza, nasza13!

Lecz już z poddasza

Centaur ucieka,

droga daleka,

więc za nim w cwał,

jak który stał,

orszakiem mar,

nim pryśnie czar —

Ha, to kabaret szalony.

na dwór wawelski

orszak diabelski

lotem się wspina,

tam żółcią znaczy

co przeinaczy

jaki Puzyna14.

W pałacach sztuki

kreśli nauki,

nos wściubski15 wtyka,

kędy się Styka16

z sztuką nie styka,

i tam zostawia

jadów ornament,

papugę, pawia,17

co Polskę zbawia

przez roztęczony

ogon wzniesiony.

Lecz głosów zamęt

Kroki przyspiesza,

garnie się rzesza,

Centaur ucieka,

droga daleka,

więc za nim w cwał,

jak który stał,

orszakiem mar,

nim pryśnie czar —

Ha, to kabaret szalony.

Poprzez muzea

zdobne w trofea

ojczyzny,

z śpiewem, łoskotem,

przewiewa lotem

miejskie stęchlizny;

i znów powietrzem

bard blondobrody

z rozfryzowaną

brodą czesaną

śmiga w zawody

z malarzem kpiarzem

o cielsku wrażem18,

za nim gadulski

diabeł huculski19,

jako na sabat

jedzie na żerdzi,

pyskiem się sierdzi20,

a pędzlem macha

jako językiem

chwacko21 a z krzykiem.

Z nimi gromada,

a wszyscy z wrzawą,

dziką zabawą

w lewo to w prawo

skokną, odskokną.

Ten i ów wpada

przez szyby w okno,

panienkom w łóżka

szepce do uszka,

że życie czeka

na ich serduszka —

i dalej leci,

bo księżyc świeci,

Centaur ucieka,

droga daleka,

więc za nim w cwał,

jak który stał,

orszakiem mar,

nim pryśnie czar —

Ha, to kabaret szalony.

Godzina bije.

Hejnał przedranny.

Wokoło wieży

Maryi Panny

powietrznym kręgiem

wokół korony

trzykroć się wije

orszak szalony,

aż podobłocznie

w zachód księżyczny

szybować pocznie

tłum fantastyczny.

Tam malarz-widmo

pod chmury wydmą

długie nożyce

wyjął znienacka,

z chmur księżycowych

wystrzyga cacka

i w mgłach tęczowych

rzuca w powietrze

i mkną w przestrzenie

blade, wciąż bledsze,

aż wiatru tchnienie

w nicość je zetrze.

W tłumie się rusza

widmo kontusza22.

Krzyknął: drużyno!

«Stań tu waszmość za koleją!»23

Księżyca strugi

w gęby się leją,

księżyca wino

marom smakuje.

Świt już się snuje —

Centaur ucieka

droga daleka,

więc za nim w cwał,

jak który stał,

orszakiem mar,

nim pryśnie czar,

nad polską ziemię

nad polskie plemię,

Ha, to kabaret szalony.

Przypisy:

1. Kabaret szalony — wiersz ten napisany był jako ilustracja do obrazu K. Sichulskiego, zawieszonego w sali kawiarni Michalika. Obraz przedstawiał szaloną jazdę uczestników Zielonego Balonika na księżyc, gdzie wita ich mistrz Twardowski w kontuszu i przy szabli. Wiersz zawiera żartobliwe aluzje do uczestników pogoni oraz do krakowskich wydarzeń w zakresie kulturalno-artystycznym. [przypis redakcyjny]

2. MichalikCukiernia Lwowska Jana Michalika przy ul. Floriańskiej w Krakowie (w pobliżu Akademii Sztuk Pięknych), gdzie powstał Zielony Balonik. [przypis redakcyjny]

3. dźwierze (daw.) — drzwi, wrota. [przypis edytorski]

4. ramiony — dziś popr. forma N. lm: ramionami. [przypis edytorski]

5. maestro (wł.) — mistrz; tu: dyrygent. [przypis redakcyjny]

6. koncha — muszla. [przypis edytorski]

7. bandurka — bandura, ukraiński ludowy instrument strunowy. [przypis edytorski]

8. postronek — sznur. [przypis edytorski]

9. ciżba (daw.) — tłum. [przypis edytorski]

10. staccato (wł.) — termin muzyczny: określenie perlistego rozrywania tonów. [przypis redakcyjny]

11. w przegony (daw.) — w zawody; ścigać się. [przypis edytorski]

12. stajnia Augiasza (mit. gr.) — zamieszkała przez 3000 wołów i nie czyszczona od 30 lat. Oczyszczenie jej było jedną z dwunastu legendarnych prac Herkulesa. [przypis redakcyjny]

13. nasza, nasza! — skrócone z polskiej prześpiewki: danaż nasza! [przypis redakcyjny]

14. Puzyna — kardynał i biskup krakowski (1894–1911). Aluzja do sporów artystycznych o katedrę wawelską. Wyrazem tych sporów były felietony L. Pugeta w Czasie. [przypis redakcyjny]

15. wściubski (daw.) — wścibski. [przypis edytorski]

16. Jan Styka — malarz bardziej popularny niż ceniony przez artystów. [przypis redakcyjny]

17. papugę, pawia — aluzja do rodzącej się wówczas sztuki ornamentacyjnej, reprezentowanej przez wystrzyganki Karola Frycza. [przypis redakcyjny]

18. wrażem (daw.) — dziś: wrażym; wraży: wrogi, nieprzyjazny, obcy. [przypis edytorski]

19. huculski — pochodzący z Karpat Wschodnich. [przypis edytorski]

20. sierdzić się — złościć się, gniewać. [przypis edytorski]

21. chwacko (daw.) — dziarsko, dzielnie. [przypis edytorski]

22. kontusz — staropolski strój męski, długa suknia zapinana z przodu. [przypis edytorski]

23. Stań tu waszmość — staropolska pieśń pijacka: „Stań tu waszmość za koleją — i przypatrz się jak tu leją...” [przypis redakcyjny]