Do Justyny
(Tęskność na wiosnę)
Już tyle razy słońce wracało
I blaskiem swoim dzień szczyci;
A memu światłu cóż to się stało,
Że mi dotychczas nie świéci1?
Już się i zboże do góry wzbiło,
I ledwie nie kłos chce wydać;
Całe się pole zazieleniło;
Mojej pszenicy nie widać!
Już słowik w sadzie zaczął swe pieśni,
Gaj mu się cały odzywa.
Kłócą powietrze ptaszkowie leśni;
A mój mi ptaszek nie śpiéwa!
Już tyle kwiatów ziemia wydała
Po onegdajszej2 powodzi;
W różne się barwy łąka przybrała;
A mój mi kwiatek nie schodzi3!
O wiosno! Pókiż będę cię prosił,
Gospodarz zewsząd stroskany?
Jużem4 dość ziemię łzami urosił:
Wróć mi urodzaj kochany!
Przypisy:
1. świéci — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), które miało brzmienie zbliżone do i. [przypis edytorski]
2. onegdajszy (daw.) — dosł. przedwczorajszy; przen. dawniejszy, niegdysiejszy. [przypis edytorski]
3. schodzić — tu: wschodzić; wyrastać, kiełkować. [przypis edytorski]
4. Jużem (...) urosił — konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: już urosiłem (tj. już zrosiłem, już pokropiłem). [przypis edytorski]