Apoteoza1

Gdy ból milionów długi i przewlekły

Twoją pierś młodą obrał za swe gniazdo,

Żłobiąc na czole cierniem wieszcza znamię —

Gdy oczy tłumów mgły zwątpień powlekły,

W próżnym pościgu za nadziei gwiazdą

I gdy opadło w dół bezsilne ramię —

Ty, dróg szukając błędnym życia rzekom,

Z którymi serce płomienne się wiodło,

I skostniałego świata rwąc wędzidła, —

Rzuciłeś wtedy wszystkim świata wiekom

To wulkaniczne, niestygnące godło:

Młodości, podaj mi skrzydła!

I usłyszały młode pokolenia

Te słowa wiecznie młode i płomienne,

Budzące w duszy Ikarowe2 loty,

I Prometejów3 śmiałe wysilenia,

I dni niepokój, i noce bezsenne,

I wszystkie rannej młodości tęsknoty.

I pierś tych młodych wydęła otucha,

I gwałt tytanów uczuwszy w ramionach

Od zimnych reguł gorętszy, silniejszy,

Lotem Farysów4 przebiegli kraj ducha,

Zburzyli wszystko, czując siłę w łonach

Świat odbudować lepszy i piękniejszy.

Szli naprzód — kresu nawet nie szukali

W tym dumnym biegu ku jutrzence świata,

Młodości fala niosła ich wezbrana;

Za nimi w gruzach świat stary legł w dali,

Za nimi ludzkość była karłowata,

Za nimi stała przeszłość zadumana...

A gdy dzwon dziejów, wśród płaczu i gwałtu,

Hasłem do czynu rozgłosił w przestworze,

Najkrwawszą z polskich tragedyj szeregu —

Oni, marzeniom swym szukając kształtu,

Wzburzyli tchem swym narodowe morze,

Sterując śmiało do wolności brzegu.

Czy w czyn odziali swoją pieśń młodzieńczą,

Spytajcie ulic zbryzganych posoką5,

Spytajcie lasów!... Polskich puszcz głębiny

Taką wam o nich głuchą pieśń wyjęczą,

Że krew zastygnie wam w żyłach głęboko...

W tej pieśni będą spisane ich czyny.

Czy w czyn oblekli sny młodości dumne,

Spytajcie pustyń polarnej północy,

Gdzie lot skończyły nieszczęsne Ikary! —

Może tam wichry powiedzą wam szumne

Czyny tych ludzi, co szli jak prorocy

Za przyszłość świata paść na stos ofiary.

A mrąc w pustyni śniegami obległej6,

Tęskną pamięcią jeszcze tam wracali,

Gdzie duch ognisty nie znał hamowidła7,

W ów kraj uroczy młodości ubiegłej —

I stygnącymi już usty szeptali:

Młodości, podaj nam skrzydła!

Cóż nam zostało?... ruiny, zwaliska,

Niewiara w wszystko, a nawet w niewiarę,

Życia bez celu puste, błędne koła,

I to szyderstwo, co lodem przyciska

Dwudziestoletnie nasze serca stare,

Dwudziestoletnie, zmęczone już czoła

Dziś młodość ziewa u bramy żywota,

Taka rozumna, zgrzybiała, znudzona —

Zgaszono przed nią blask wszystkich gwiazd dawnych,

Każąc jej wierzyć tylko w gwiazdę — złota;

I przyduszono wszystkie żary łona

Popiołem naszych mogilników8 sławnych.

A jeśli czasem wśród gniazda szaroty9

Rój piskląt orlich wykluł się, a potem

Uczuwszy pióra na swych skrzydeł końcu,

Przy blasku jutrzni chciał wzbić się w poloty —

Zlepiano wtedy orle skrzydła błotem,

By wznieść nie mogły ku gwiazdom i słońcu.

Lecz cóż my winni, że z błota i kału

Wciąż z Feniksowym10 uporem powstajem,

Gdy zimny rozum zbyt nam pierś ochłodzi —

I tęskni serca, pędu, wiru, szału,

Płomiennym nurtom świata nieść się dajem —

Cóżeśmy winni, że jesteśmy młodzi?

Cóżeśmy winni, że ta młodość smutna,

Marzącym palcem maluje jutrzenki

Na tle naszego bezgwiezdnego nieba,

I mówi do nas zamyślona, smutna,

Odwieczne słowa odwiecznej piosenki:

«Młodości serca i ofiary trzeba».

Gdy w ziemi naszej wszystkie zorze zbladły,

Gdy wróg dziś pisze na narodu ścianie

Żelazną ręką Baltazara runy11,

I kiedy mężów ramiona opadły,

Grzebiąc ostatnie nadzieje w nirwanie12,

Gdy starcy idą z rozpaczą do truny13

I cóż my winni, że patrząc14 zbawienia,

Jako Anteje15 zrywamy się z ziemi —

A u nóg czując ciężkie hamowidła,

Szukamy świtu na niebie marzenia,

Wołając usty16 z tęsknoty drżącemi:

Młodości! podaj nam skrzydła!

Przypisy:

1. apoteoza (gr.) — ubóstwienie; w literaturze: pochwała. [przypis edytorski]

2. Ikar (mit. gr.) — syn Dedala. Dedal, uchodząc z synem przed zemstą Minosa, posłużył się sztucznymi skrzydłami zlepionymi woskiem. Ikar wzbił się zbyt wysoko, tak że słońce stopiło wosk, i runął do morza. Ulubiona przenośnia poetycka. [przypis redakcyjny]

3. Prometej właśc. Prometeusz (mit. gr.) — wykradł ogień z nieba i przyniósł go ludziom. Za karę przykuty przez Zeusa do skały i skazany na to, aby sęp szarpał mu ustawicznie wątrobę. Również ulubiona przenośnia poetycka. [przypis redakcyjny]

4. farys — arabski jeździec, muzułmański wojownik poruszający się na koniu; farysi słynęli z waleczności oraz szybkości, z jaką się poruszali; tu również: nawiązanie do tytułu jednego z utworów Mickiewicza. [przypis edytorski]

5. posoka — krew. [przypis edytorski]

6. obległy — [tu:] pokryty. [przypis redakcyjny]

7. hamowidło (neol.) — hamulec. [przypis edytorski]

8. mogilnik (daw.) — cmentarz. [przypis edytorski]

9. szarota — roślina z rodziny astrowatych. [przypis edytorski]

10. Feniks — mityczny ptak, który budował sobie w świątyni boga słońca gniazdo z mirry i spalał się w nim, aby się odrodzić z popiołów. [przypis redakcyjny]

11. Baltazara runy — złowróżbne: «Mane, Tekel, Fares» z Pisma św.; runy: prastare, tajemnicze pismo. [przypis redakcyjny]

12. nirwana — Zaczerpnięta z nauk buddyzmu nirwana, często powracająca w obrazowaniu Młodej Polski (Tetmajer, Hymn do Nirwany): nicość jako kres ludzkich dążeń, wiekuista błogość spoczynku i bezczucia. [przypis redakcyjny]

13. truna — trumna. [przypis redakcyjny]

14. patrząc — tu: wyglądając. [przypis edytorski]

15. Antej właśc. Anteusz (mit. gr.) — olbrzym, który odzyskiwał siłę, skoro znużony padł i ciałem dotknął się ziemi. Charakterystyczna dla epoki (gdy szkoła jeszcze była przeniknięta kultem klasycyzmu) obfitość przenośni mitologicznych. [przypis redakcyjny]

16. usty — dziś popr. forma N.lm: ustami. [przypis edytorski]