Pieśń I, 9 (Vides ut alta stet nive candidum)

Do Taliarcha

Patrz! Na Sorakcie1, co tam spadło śniegu,

Aż lasy dyszą pod okiścią2 zgięte;

Mróz schwycił, i rzeki w biegu

Stanęły ścięte.

Chcesz mróz odpędzić? Nie szczędź do komina

Drewek, Taliarchu3; z sabińskiego4 dzbanka

Nie żałuj starego wina,

Co strzyma szklanka.

Resztę zdaj Bogom; gdy oni swawolę

Wichrów na morzu ukrócą — z tą zmianą

Twoje cyprysy, topole

Szumieć przestaną.

Nie pytaj, co tam jutro ci wywróży;

Dzionek przeżyty zyskanym nazywaj;

Dopóki młodość ci służy,

Baw się, używaj.

Zwiedzaj przechadzki i Pole Marsowe5;

Starość od ciebie jeszcze tak daleka,

A wieczór chodź na rozmowę,

Gdzie dziewczę czeka.

Coś tam chichocze w cieniu — ów przysionek

Dzieweczkę kryje łatwą do spotkania —

Z paluszka zsuń jej pierścionek,

Zsuń, choć się wzbrania.

Przypisy:

1. Sorakte — góra o wysokości 691 m n.p.m. znajdująca się ok. 45 km na północ od Rzymu. [przypis edytorski]

2. okiść — ciężki śnieg na gałęziach drzew. [przypis edytorski]

3. Taliarch — imię greckie, być może pochodzące od słów thalia (radość) i archo (rządzić), mogące zatem oznaczać kogoś, kto kieruje przebiegiem uczty. [przypis edytorski]

4. sabiński — tu: zawierający wino z Sabinum. [przypis edytorski]

5. Pole Marsowe — równina poświęcona bogowi wojny Marsowi, poza tzw. murami serwiańskimi, otaczającymi dawniej Rzym; odbywały się na niej zaciągi wojskowe i zebrania wyborcze komicjów centurialnych. [przypis edytorski]