XX

Na kominie płomyczek się żarzy,

To popełznie odbłyskiem w głąb chaty,

To ozłoci wytarte jej szmaty,

To wypocznie na jej bladej twarzy.

Ona siedzi przy ogniu i marzy.

Pewno widzi skarb jaki bogaty —

Złoto, srebro, purpurę, granaty,

Aż się spojrzeć od blasków nie waży.

A, tak!... Wczoraj jej skarbiec jedyny

Wzięli z ręki i w obce go strony

Tak pognali, jak nie boże syny.

Dziś go widzi, a jaki rzęsisty1:

Ciemny mundur i kołnierz czerwony,

Żółty guzik i «zebel2» srebrzysty.

Przypisy:

1. rzęsisty — tu: bardzo intensywny. [przypis edytorski]

2. zebel — prawdopodobnie spolszczenie niemieckiego słowa Säbel: szabla. Syn bohaterki utworu został wcielony do wojska pruskiego zaborcy. [przypis edytorski]