apokalipsa przymierza

Sen nasiąknięty starożytnymi nazwami

labiryntów dawno rozpadłych w łatwe odpowiedzi

Każdego zdania żałując i oblewając się rumieńcem

szerokie uśmiechy noża na wilgotnej skórze

Południe wyszło spod oczu i zamieniło pokój w ogród

grad promieni o których wiem bardzo dużo

dłużyzny onirii1 zaklęte w pomniki każdej powszedniości

Wszedłem więc haszysz cichych stąpnięć,

walący się na głowę strop krople ciepłe i delikatne

Nie było tu już nic do zrobienia

Przypisy:

1. oniria (neol.) — rzeczywistość snu. [przypis edytorski]