Śpiące wierszyki
Bajka o śnie
Przyszedł sen kosmaty,
Włożył szlafrok taty,
Siadł przy mnie na krześle
Z kubeczkiem herbaty.
Srebrną łyżką dotknął powiek,
Srebrne myśli zasiał w głowie.
Wygnał gwiazdy na pastwisko
Księżyc mu się kłaniał nisko.
Kołysanka babci
Śpij, królewno, nie płacz, nie,
Jedzie rycerz do ciebie.
Na koniku brązowym,
Przeskakuje przez rowy.
Jedzie do ciebie.
Śpij, rycerzu, nie płacz, nie,
Czeka królewna na ciebie.
W białą suknię ubrana.
Stoi w oknie od rana.
Czeka na ciebie.
Śpijcie, dzieci, nie płaczcie,
Bo się kiedyś spotkacie,
Będzie wtedy piękny ślub.
Będzie miłość aż po grób,
Bo się spotkacie.
Kołysanka mamy
Dobra, dobra, dobra noc.
Ciemna nocka za ścianą.
Uśnij, uśnij, moja córko,
Otulam cię białą chmurką.
Otulam cię płatkiem wiśni,
Niech ci ładny sen się przyśni.
Otulam cię ciepłym deszczem,
Żebyś mi urosła jeszcze.
Kołysanka myszki
Luli, luli, lulinka,
Idzie myszka do synka.
Luli, luli, lulanka,
Idzie myszka do Janka.
Luli, luli, luleczka,
Idzie myszka do dziecka.
Kołysanka smoków
Kołysała
Mama
Smoczka
Od wieczora do północka:
— Śpij mój synku,
Zamknij oczka.
Pierwsza główka śpi głęboko,
Z drugiej zerka lewe oko,
Trzecia płacze, że chce soku.
Napoiła
Mama smoczka.
Otarta mu mokre oczka,
Śpij, mój skarbie, dobranocka.
Śpij, kochane moje złotko,
Opowiem ci bajkę słodką.
Pierwsza główka śpi w poduchach,
Trzecia główka — bajki słucha,
Druga krzyczy:
— Mamo, mucha!
Odpędziła mama muchę,
Pochyliła się nad zuchem:
— Śpij, aniołku, bo już świta...
Ładny wierszyk ci przeczytam.
Drzemie druga, chrapie trzecia.
Myśli mama: zasnął dzieciak...
Aż tu pierwsza woła:
— Ale wyspałem się doskonale!
Kotki
A-a-a, kotki dwa.
Nad łąkami biała mgła,
A na niebie księżyc chrapie,
Nocka lśni jak czarny papier.
Ci-i-i, kotki trzy,
Dwa wariują, jeden śpi.
Przyszła północ w ciemnej bluzce,
Sny układa na poduszce.
O-o-o, kotków sto...
Chyba mi się śni już to?
Idą — idą, kot za kotem...
— resztę wam opowiem potem.
Nocna zamawianka
Dobry śnie,
Zaproś mnie...
Przyślij po mnie swoją sowę,
Co ma oczy bursztynowe.
Przyślij po mnie nietoperza,
Co tak śmiesznie się wyszczerza.
Otwórz swoje drzwi zielone,
Przepuść mnie na drugą stronę.
Piosenka śpiocha
Gdy wieczorem do łóżka się walnę,
Mam
Po prostu
Sny
Fenomenalne:
Kolorowe jak łączka,
Dużo słodsze od pączka,
Skrzydlate bardziej niż ważka,
Puszystsze niż śnieżna zaspa
I pachnące mocniej niż siano.
Więc mnie nie budźcie rano.
Więc mnie nie budźcie wcześnie,
Bo mi jest dobrze we śnie.
Polana
Nad ranem, nad ranem,
Widziałam złotą polanę.
Bursztynową,
Łubinową,
Snową1.
I wszyscy na niej stali,
Pięknie się uśmiechali
I byli bardzo mili,
I wszyscy się lubili.
Nikt się nie smucił ani nie gniewał.
A wysoko, na drzewach.
Gwizdały sobie wilgi.
...
I wyście też tam byli.
Psia kołysanka
Przyszedł wieczór niebieski,
Cicho sobie śpią pieski.
Ile psów,
Tyle snów:
Jeden pędzi za kotem,
Drugi kopie pod płotem,
Trzeci niesie piłeczkę,
Czwarty ukradł szyneczkę,
Piąty goni za własnym ogonem.
Obudzą się
Bardzo zmęczone.
Rozmowa
— Dziadku, dziadku,
Posiedź ze mną,
Opowiedz mi bajkę senną.
Senną, ciemną i przyjemną.
— Wnuczku, wnuczku,
Idzie północ,
Ma na wodzie białe czółno.
Białe czółno z poduszeczką,
Zabierze cię w podróż rzeczką.
— Dziadku, dziadku,
Nie idź jeszcze,
Księżyc przeszedł się po ścieżce,
Usiadł w czółnie na poduszce,
Bosą nogą w wodzie pluszcze...
— Dziadku, dziadku,
Nie odchodź.
— Wnuczku, wnuczku,
Śpij słodko.
Usypianka znad rzeczki
Pójdź przez krzaki,
Pójdź przez błota,
Tam, gdzie płynie
Woda złota.
Złota woda po kolana,
Żółtym piaskiem wyściełana.
Połóż się na dnie w upalny dzień.
Zamień się w kamień,
Zmień się w pień.
Niech cię woda opłynie, obmywa.
Niech wszystko odpoczywa.
Niechaj ci sił przybywa.
W kredensowym zamku
W naszym kredensie
Rozgościł sen się.
Strudzone wielce chrapią widelce.
Drużynę noży cichy sen zmorzył.
Wymyte talerze
Zbudowały wieżę.
Biała filiżanka tuli się do dzbanka.
Malutki lejek
Przez sen się śmieje,
Bo sny ma wesolutkie:
Że jest rano
I trąbi
Ogłuszającą
Pobudkę.
Przypisy:
1. snowy (neol.) — przymiotnik od: sen. [przypis edytorski]