Ostatni wiersz dla matki

światło rdzy

kryjesz ty

Rdza traw, ta rozpacz,

pod bukami przepaść;

przepaść rozpatrz

z góry, przyklaśnij do echa.

Tam przerzuca miasto

zmarłych, stąd światło

na wzgórzach; rozrasta się

cmentarz, rozpycha

jak nowotwór; grząskie pola

równa spychacz,

potwór w snach dziecka;

mamo, pamiętasz

mnie z tamtych przerażeń;

iść na swój grób trzeba odważnie