Do Nieznajomej

Nie wiem, kto jesteś — — ledwo kilka razy

Widziałem ciebie — — za każdym widzeniem

Pierś ma się dziwnym podnosi wzruszeniem,

Serce szalonym poczyna bić tętnem,

A usta moje palą te wyrazy,

Które bym tylko w omdleniu namiętnem,

Patrząc ci w oczy, wymówił westchnieniem.

Rozkosz i boleść czuję, gdy cię widzę,

I zdaje mi się, że cię kochać muszę,

I zdaje mi się, że cię nienawidzę — —

Przekląłbym ciebie i oddał ci duszę.

Na myśl rozkoszy1, jaką twój dać może

Uścisk dziewiczy, oszaleć się boję — —

Szukając ciebie, spotkania się trwożę — —

Trucizną są mi cudne oczy twoje,

Oczy błękitne i senne, jak morze.

Na samą myśl tę, gdy cię półomdlałą

Widzę w snach moich z lawy i płomienia,

Gdy dłutem z ognia rzeźbię twoje ciało,

Każdy kształt ciała, co gdy opierścieni2,

Zmysły w huragan i krew w burzę zmieni;

Na samą myśl tę bliskim jest omdlenia.

Tonąc w srebrzystym ócz twoich błękicie,

Pod stopy twoje rzuciłbym me życie,

A razem3 żądzę uczuwam szaloną

Zabić cię jednym oczu moich błyskiem,

Bo wolałbym cię śmierci poślubioną

Widzieć, niż z innym splecioną uściskiem...

Przypisy:

1. na myśl rozkoszy — na myśl o rozkoszy. [przypis edytorski]

2. opierścienić — tu: objąć. [przypis edytorski]

3. razem — zarazem, naraz, jednocześnie. [przypis edytorski]