Salamandra

Przez obcy szedłem las — posępny stał;

ciemniał w nim dzień — wilgotne mchy

słały się u mych nóg, z nadwodnych skał

zwisały zimne, brudne, ślisko szły

w parowów głąb. Potoku pienny1 nurt

po progach wył wzdłuż drogi, to znów cichł,

z kamiennych w toń się przelewając furt.

Wśród gonnych2 drzew tu owdzie, jakby mnich

(dalekich Tatr widziadło), karli3 smrek4,

obrosły gąszczem konarów aż do stóp,

w milczeniu stał i ciszy leśnej strzegł.

I nic nie rwało jej; jak ciemny grób

milczał ten las, tonąc w ponury mrok.

Tam szedłem sam — szeleścił w ścieli5 krok,

to patyk trząsł, to bełkło6 trzęsawisko.

Gdziem był? — tak, wiem: ja byłem ludziom blisko,

ale mój duch, jak niegdyś na Jeziorze

Królewskim, zszedł z kolisk ludzkiego świata,

i wszystkie w tłum zbiegły się ku mnie lata,

przeżytych dni, przeżytych godzin morze...

Wszystko, com czuł, czegom przepragnął w życiu,

zbiegło się ku mnie w tłum — wszystkie tęsknice, chęci;

widziałem tam, jak pasmo wzgórz w odbiciu

kliszy: zebrane współ7 epoki mej pamięci.

I moja krew, i mózg mój, i marzenia,

porywy duszy, woli mojej sny,

nadzieje, wiary: wśród tego milczenia

ozwały się, przyszły i ze mną szły

mówiące do mnie, w mrok. A głos to jeden był,

ogromne, straszne jedno zapytanie:

Co pozostało z nich?... Ze skalnych brył,

gdy spadną w dół, skruszony rum8 zostanie,

kamieni stos — lecz co zostało z nich?

Co z duszy mej i z mojej krwi żywota?

Czyliż, jak kurz od koła leci szprych,

tak z życia duszy treść odlata i robota?

Wewnętrznej pracy wóz przetoczy się wśród dróg,

i nie zostaje nic, jakby nie przebiegł wcale?

I gorzki żal się wśród czeredy9 wzmógł

mych myśli, czuć. Po cóż — mówiły — po co

byłyśmy, jeśli mniej trwania w nas, niźli w skale

podłej, z której się żwir i głazy wygruchocą?

Po coś ty rodził nas i my rodziły ciebie?

Pytały tak, a ja, jak gdybym na pogrzebie

pochodnią tylko był i więcej niczym, wkoło

świecąc na smutku mrok i na zgryzotne kiry10,

tak szedłem — — milczał las, woń stęchłą zioło

dawało z błot, i mchy, nad wodne wiry

zwisłe, dławiły dech... I ciągły szum: Gdzie my?

Gdzie żywot twój, co z nas się plótł, jak z sita11

plecie się kosz? Gdzie my: twe myśli, sny,

gdzie żywot twój?... Cóż powiem? Pod kopyta

wtrącił was Czasu rumak i Nicości?

Zdeptał was, jako koń Atylli12 złém

kopytem deptał wsie? Kędyście13 w toń tej czczości14,

co się przeszłością zwie, kędyście w grób, w pokłady

strawionych ludzkich rzeczy zapadły — czyż ja wiem?...

Wtem u mych stóp, pod zboczem usypiska,

wśród mokrych nor, patyków, jako gady

pełznących w las, nad miejscem, gdzie połyska

bagienka szkło: ujrzałem nieruchomie

stojącą salamandrę. Czarne ciało,

pomalowane w żółte plamy, słało

się tuż nad ziemią i w leśnym ogromie

wiązało do się wzrok, jak świeca w ciemnej sali.

Przez długą chwilę przeciweśmy stali,

aż mi się zdało, że w tej wędrownicy

pustkowi leśnych, w tej wiecznego cienia

mieszkance niemej: wszystkie me pragnienia

i cały bezmiar żywota tęsknicy,

i wszystko, co się w mym życiu nie stało,

wraz15 się skupiło i wraz zamieszkało,

ażeby błądzić tu, w wiecznej mrocznicy

obcego lasu... Dni, godziny, lata,

co za mną z głuchym zapytaniem gnacie,

widma cmentarne, czyliż16 wy w warsztacie

natury wiecie, jakim kręgiem lata

koło wszechbytu? Czy znacie pierścienia

początek i kres? Czy wiecie, że współ wraz

może wam wszystkim ten odpowiedź daje las ?

Że wszystkie zżyte sny, sny zżyte i natchnienia

i cały skarb, co człowiek w sobie miał,

może się taką ot straconą rzeczą stał,

jak salamandra ta wśród lasu mrocznych głębi?

Więc nie pytajcie mnie, kędy jesteście,

ani pytajcie mnie, czy się z was co zezrębi17,

ani się za mną w tłum tych mar żałobnych nieście,

bo nie wiem nic — — widzicie: milczy las...

Jeżeli tu przez wszystek bytu czas

błądzić człowieka los — może i to, co zżył,

wieczyście błądzi kędyś — tuman sił

straconych w wieczny mrok...

Przypisy:

1. pienny — spieniony. [przypis edytorski]

2. gonny (o drzewie) — wysoki i prosty. [przypis edytorski]

3. karli — tu: karłowaty. [przypis edytorski]

4. smrek (reg.) — świerk. [przypis edytorski]

5. ściela — ściółka. [przypis edytorski]

6. bełkłąć — zabulgotać. [przypis edytorski]

7. współ — razem. [przypis edytorski]

8. rum — gruz, rumowisko. [przypis edytorski]

9. czereda — tłum. [przypis edytorski]

10. kir — czarna tkanina, symbolizująca żałobę. [przypis edytorski]

11. sito — tu: sitowie. [przypis edytorski]

12. Atylla — popr.: Attyla (406–453), wódz Hunów, znany z okrucieństwa, wielokrotnie atakował Cesarstwo Rzymskie. [przypis edytorski]

13. kędy — gdzie. [przypis edytorski]

14. czczość — pustka, coś nieznaczącego. [przypis edytorski]

15. wraz — naraz, jednocześnie. [przypis edytorski]

16. czyliż — czy z partykułą pytajną -li i wzmacniającą -ż. [przypis edytorski]

17. zezrębić — zacząć stanowić zrąb, fundament. [przypis edytorski]