Śnieżyca

Zahuczały, zaświstały

Wichry w srebrny róg:

Leci, leci tuman biały,

Aż na chaty próg.

Na tej chaty próg lipowy,

Co ochrania nas,

Co otula nasze głowy

W złej śnieżycy czas.

A ja stoję u okienka,

A ja patrzę wdal;

Milknie, cichnie ma piosenka,

Serce chwyta żal.

Oj nie jedna tam sierota

Na tem zimnie drży!

Wiatr chuściną biedną miota,

A mróz ścina łzy...

O ty, chato nasza droga,

Rozszerz ściany swe!

Pójdź, sieroto, dziecię Boga,

My utulim cię!